iluzja

Dynamo – gdzie są granice iluzji ?

Przyszła pora na odrobinę magii na blogu. OK, może nie magii, ale iluzji. Tak, czy inaczej czas na coś nieco zagadkowego i tajemniczego. Możecie zapytać – ale co to ma wspólnego z technologią ? Już śpieszę z odpowiedzią.

Każdy o pewnej dozie zdrowego rozsądku wie jak działają iluzjoniści. Ich sztuczki mają na celu właściwie tylko jedno – oszukać nasze zmysły. I tym samym wywołać w nas zachwyt, zdziwienie, fascynację.

Jeśli ktoś nadal wierzy w magię, to niestety mam złe wieści – 100% sztuczek, które przedstawiają tak zwani magicy to zwykłe, lecz sprytnie zaplanowane iluzje. Świetnie wymyślone, zaprojektowane i często perfekcyjnie wykonane. Jednak, nadal to zwykłe rzemiosło, choć fantastycznie i tajemniczo wygląda, to nie ma nic wspólnego z magią. Aby pozbawić ludzi wszelkich złudzeń niektórzy magicy nawet częściowo zdradzają swoje sekrety. Wtedy okazuje się, że za pięknymi sztuczkami, które wyglądały niemal jak manipulowanie rzeczywistością kryje się dosyć spora logistyka. Ostatecznie cała magia (jeśli jakaś przez chwilę istniała) pryska i okazuje się być technologią w przebraniu.

Pojawił się jednak jeden problem. Co jeśli iluzja jest tak dobra, że absolutnie nie jesteśmy w stanie jej wytłumaczyć ?

Dynamo, czyli iluzja niemożliwa ?

Przyznam, że iluzja, czy „magia” zawsze mnie fascynowała. Jako dziecko prawie z zapartym tchem oglądałem pokazy Davida Copperfielda, początkowo jeszcze wierząc, że jest w nich pierwiastek prawdziwej magii. W pewnym momencie czar oczywiście prysnął i z czasem bardziej niż oglądanie samych sztuczek fascynowało mnie wymyślanie sposobu ich wykonania. Ostatecznie iluzja przestała budzić we mnie jakiekolwiek emocje. To jednak zmieniło się, kiedy zobaczyłem Dynamo.

Bo czy ktoś potrafi przejść obojętnie obok człowieka, który niemal z marszu robi prawie wszystkie cuda Jezusa, opisane w Nowym Testamencie ? Niepozornego gościa, który na ulicy robi sztuczki tak mocne, że niektórzy mdleją z wrażenia, lub nawet uciekają. To sugeruje, że mamy do czynienia z czymś wyjątkowym.

Dynamo a właściwie Steven Frayne to Brytyjczyk, który zasłynął lecącym na kanale Discovery programem „Dynamo – więcej niż magia”. Program na charakter ulicznego show, w którym iluzjonista odwiedza różne miejsca na świecie i pokazuje sztuczki przechodniom. Czasami odwiedza różne imprezy, ciekawe wydarzenia, często spotykając znane postaci ze świata showbiznesu czy sportu.

Z pewnością Dynamo wzbudza wiele emocji. Często skrajnych. Entuzjaści i fajni są zachwyceni, mówiąc, że to, co pokazuje pozwala im chociaż na chwilę uwierzyć w magię. Natomiast Ci, nieco bardziej sceptyczni twierdzą, że jego show to czysta „magia” telewizji. Choć sprytnie zaplanowana i wyreżyserowana, to stoi za tym cały sztab ludzi, a sam Dynamo jest jedynie aktorem, który umiejętnie sprzedaje całe to przedstawienie. Jaka jest prawda ?

iluzja

Pełnej prawdy niestety nie udało mi się poznać. Jedno jest pewne – Dynamo jest niezwykle utalentowanym i inteligentnym gościem ze świetnymi zdolnościami manualnymi. Cechuje go również niezwykła pomysłowość, wystarczy obejrzeć kilka odcinków programu, żeby się o tym przekonać.

Generalnie wygląda na to, że Dynamo wynosi iluzję na następny poziom. Zdaje się robić swoje sztuczki z marszu, bez przygotowania, specjalnej sceny, czy asystentek. Przeważnie nie towarzyszy temu sztuczna „pompa”, czy zbędne medialne aktorstwo.

Magia zdemaskowana ?

Ciekawe jest to, że w internecie możemy znaleźć całą masę ludzi próbujących wytłumaczyć, zdemaskować lub po prostu ośmieszyć Dynamo. Można powiedzieć, że to całkiem naturalne – wynika to z czystej ciekawości. Czy udaje im się wytłumaczyć sposób wykonania wszystkich sztuczek iluzjonisty ? Odpowiedź brzmi: NIE. Przynajmniej jak do tej pory. Sam Steven zapytany o to, uśmiecha się i mówi, że ogląda filmiki demaskatorów, bo sam jest ciekaw jak robi swoje sztuczki.

Nie będę się starał wytłumaczyć sztuczek Dynamo w tym wpisie. To temat zdecydowanie na inną okazję. Poza tym, jestem zwolennikiem pozostawienia niewinnej nutki tajemnicy, bo to ważny czynnik pobudzający wyobraźnię :-)

Chciałem raczej pokazać wam postać tego świetnego iluzjonisty i wrzucić kilka klipów z fajnymi sztuczkami. Każdy jako widz zdecyduje, co o tym myśleć.

Interesująca jest również postawa samego artysty (jeśli można go tak nazwać). Dynamo sprawia wrażenie skromnego gościa, który po prostu bawi się tym, co robi. Sam twierdzi, że jedyny powód, dla którego robi swoje sztuczki to chęć ujrzenia emocji na twarzach ludzi. Podobno większość pieniędzy, które zarabia oddaje na cele charytatywne.

Co ja myślę o tym wszystkim ? Myślę, że to, co robi Dynamo pobudza wyobraźnię, ekscytuje i intryguje – a to same pozytywne reakcje i emocje, prawda ? W dodatku, emocje te są wspólne zarówno ludzi, którzy wierzą w magię, jak i dla najbardziej przyziemnych sceptyków. I o to chyba w tym wszystkim powinno chodzić…

Moje stanowisko w tej sprawie opisuje nieoficjalne motto bloga zawarte w notce „O BLOGU„.

A Wy ? Czy wierzycie w magię ? :-)

AKTUALIZACJA: Niestety większość wstawionych filmików do artykułu jest już niedostępna w serwisie Youtube. Nie byłem w stanie ich odnaleźć. Pozostaje jedynie oglądać serię „Więcej niż magia”.

 Photo art credit: MikeAlex13 , CC licence.

Jedna myśl nt. „Dynamo – gdzie są granice iluzji ?”

  1. Ha, ja też to oglądam i muszę przyznać, że choć w magię już nie wierzę to wyczyny tego Pana doprowadzają mnie do szału (bo też tak chcę!) i nijak nie potrafię wyjaśnić sobie jak on to robi. Jest niesamowity w każdym calu :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>